Ostatnio czytalam o nagrodach Darwina na onecie i przypomnialo mi sie, ze jakas bodajze mieszkanka Hiszpanii zginela przez budzik ... moze mi ktos przypomniec szczegoly ?! :) Posmialabym sie .. hehe
-moja kolezanka miala takiego 'budzika'co do niej dzwonil codziennie rano,by ja do pracy budzic-na dobre jej to nie wyszlo jednak,chociaz chwilowo wygladala na szczesliwa:-)
maisie:))))))
jak chcesz to moge od czasu do czas Cie obudzic o 7.30
poniewaz ja juz bede w drodze do pracy,wiec bede Ci powiadac,jaki mamy piekny dzien;)
A TY nie bedziesz mogla we mnie NICZYM rzucic!;)
I to jets ta pozytyna strona przedsiewziecia;)