czym jest naduzycie uprawnien?
prosze masterow, prosze ustosunkowac sie do ponizszego postu:
" Hortensja: Bufet
02 listopada 2002 20:37 (---)
wstrętna..
nie wiem czy zwrocilas uwage ale kasuje tylko jej posty bez roznicy na tresc... i bede kasowala wszystkie, poki mam takie uprawnienia... a Twoj skasowalam przez przypadek, i za to przepraszam... i juz przywrocilam.
w klejeniu ciagle usuwanego post'a przez Duracela dzialajacego z 'czystym sumieniem' nie widze jeszcze powodu do awantur - dla mnie ten powod pojawia sie - jak ten post ciagle jest usuwany!
Jak to dobrze, ze usher ma konia, mnie ostala sie jeno czerwona wstazka... jakby nie patrzec kolor fajny i od "urokow" chroni...
Juz myslalem, ze nie bede musial sie powtarzac, ale jak niektorzy wiedza mam pamiec slaba i czesto sie powtarzam, wiec... jezeli dasz malpie brzytwe to nie miej pretensji, ze sie potnie... tym bardziej, ze nawet gdyby zebrac nieskonczenie wiele TAKICH malp i dac im nieskocznenie wiele czasu na pisanie na maszynie, to zadna z nich nie napisze nie tylko "Wojny i Pokoju", ale nawet "Ala ma kota"...
a tak przy okazji to Hortensja, czy ty czasem czytasz to co piszesz?
a jezeli czytasz to ze zrozumieniem?
a wlasciwie to nie czytaj, lepiej uwierz, ze jestes nieomylna jak nie przymierzajac mis z okienka...
chyba jednak oddam wstazke, bo zamiast obiektywizmy [che-che] wyszedl "wriednij odchlopnyj gaz" albo inny jad...
a wlasciwie... niewazne... nie moje malpy nie moj cyrk i ide lepiej poczytac co sie komus przysnilo... :)****
cudowne rozmnozenie koni???
a moze malp i brzytew... [wpis ewidentnie skazany na wyciecie przez majaca takie mozliwosci, albowiem traktuje on o pewnych meskich... no ale lepiej nie bede przeginal PALY...]
ech... cos klebie mi sie same wstretne mysli... no, ale niewazne... znaczy sie wazne tylko... kurcze, znowu sie zamotalem i jeszcze post nie zostanie wyciety...
UWOLNIC ORGAN HORTENSJI TEN NAJBARDZIEJ NIEUZYWANY... [wybor bedzie szeroki... jak w garmazerce...]
usher,
oj tam, zero pozytku z Ciebie!!!
Po prostu chcialam przepis wyprobowac przed sobotnim gotowaniem, ale jak nie to nie:)P
Najwyzej Azja sie potruje heheheh
ale w przepisie nie byl ani slowa o koniach, ani o konikach, ani nawet o koniakach...
ale chyba odbieglismy od tematu, bo jak spiewaly dziewczyny z zespolu nazwanego moim imieniem Free Your Mind [dla jasnosci Madonna tez mnie lubi i spiewa nawet camam Voque... ale niewazne...]
Free Your Mind... ja albo sie zamysle, albo medytowac o tym bede... o!